Chłopak dziewczyna równa się normalna rodzina?

Zastanawialiście się kiedyś czy istnieją jeszcze w tych czasach normalne rodziny? Zastanawialiście się czym jest normalność? Co to w ogóle znaczy? Ja tak. Doszedłem do wniosku, że  mało rodzin można nazwać normalnymi, czyli takimi gdzie panuje miłość, akceptacja, nawet jak są kłótnie to nie jakieś strasznie mocne i szybko dochodzi do spokoju. Normalna rodzina to dla mnie również miejsce gdzie dziecko czuje się bezpiecznie i może rodzicom się wyżalić, spytać o różne sprawy, pobawić się z ojcem i matką, gdzie doradza się dziecku i pomaga, jeśli tego potrzebuje czy nie radzi sobie z emocjami czy tam życiem ogółem. To rodzina w której jeśli rodzice nie akceptują pasji dziecka to mimo wszystko nie naciskają, żeby ją zmienił(chyba, że to pasja która zagraża życiu czy coś w ten gust to wtedy inna sprawa). Ale to nie ma znaczenia czy taką rodzinę stworzą dwie mamy, dwóch ojców czy może para heteroseksualna.

No i teraz dochodzimy do sedna. Nie tylko para/małżeństwo składające się z mamy i ojca może chować dzieci. Ja serio nie rozumiem tego, że ludziom w Polsce nadal przeszkadza fakt, że niektóre pary homoseksualne lub pary lesbijek chcą chować dzieci. Jeśli dwóch facetów jest ze sobą długo w związku i prawdziwie się kochają, mają świetny charakter, nie krzywdzą innych ludzi lub zwierząt(człowiek to też zwierzę w sumie tylko, że najbardziej rozwinięte niby, jednak patrząc na niektórych ludzi to można dyskutować z tym stwierdzeniem), nie mają żadnych nałogów pokroju alkoholizmu czy narkomanii lub negatywnych problemów z psychiką to w czym jest do cholery problem? Nie zrozumiem tego nigdy chyba. Argumenty pokroju tego, że dziecko będzie gnębione w szkole w ogóle nie ma sensu dla mnie, bo dzieci heteroseksualnych rodziców też były i są nadal gnębione z tego powodu, że mają inną religię, wygląd, że są biedniejsze, gorzej się ubierają, mają otyłość sporą, świetnie się uczą i mają bardzo dobre oceny  i z kilkunastu innych powodów. Drugim argumentem jest brzydko mówiąc idiotyczne pierdolenie, że przecież dwóch panów wychowa dziecko na następnego geja. Ręce opadają… Nawet nie chce mi się tego komentować prawdę mówiąc, bo ten argument jest żałosny. Jakim cudem w takim razie w ogóle hetero rodzice rodzą gejów, lesbijki czy osoby biseksualne?

Tak czy siak ja jestem jak najbardziej za tym, żeby ludzie z inną orientacją adoptowali dzieci. Sam zresztą jestem biseksem, więc jakby nie patrzeć to również dotyczy mnie. W każdym razie lepiej, żeby trafiały do takich osób niż do domu dziecka czy jakiejś popierdolonej hetero rodziny, która będzie się nad dziećmi znęcać w jakiś tam sposób. W ogóle gadanie tekstu chłopak dziewczyna normalna rodzina też jest bardzo słabych lotów. Dlaczego? Większość świata jednak jest hetero. No właśnie. Teraz wystarczy sobie poczytać o tym ile jest osób z syndromem dda, ile osób choruje na depresję, zaburzenia odżywiania, ile nastolatków się zabiło itd. Nie mówię, że zawsze jest to wina rodziców, bo jasne, że to nie jest prawda, jednak chowanie dziecka też ma duży wpływ na jego późniejszy rozwój. Dodatkowo sporo ludzi hetero w Polsce, ale również na świecie ogółem nie nadaje się na chowanie dziecka. Masa kłótni, bo tatuś jest alkoholikiem  dlatego w każdy weekend musi się najebać porządnie i zrobić kłótnie. Zdarza się zresztą, że pracownicy potrafią razem z szefami w pracy pić. Niezbyt często, jednak są takie przypadki. Tutaj od razu dodam, że matki też potrafią mieć problem z alkoholem i w ten sposób dziecku piekło robią od najmłodszych lat, ale wstydzą się chodzić na terapię dlatego o alkoholiczkach zdecydowanie mniej się słyszy. Inny przykład to wciskanie nienawiści do odmiennych ludzi. Potem chodzą takie gnojki do szkoły i rzucają mega piękną łaciną, biją czy dręczą psychicznie ucznia, który jest innego koloru skóry, wyznania, wyróżnia się ubiorem czy ma lepsze oceny nawet… Niestety podziały w szkołach były, są i prawdopodobnie nadal będą. Są też hetero pary, które całkowicie mają gdzieś swoje dzieci, to co się z nimi dzieje, nie rozmawiają z nimi w ogóle. Można jeszcze kilka przykładów wymienić, aczkolwiek podsumowując to nie zawsze chłopak i dziewczyna są normalną rodziną. Często w sumie nie są niestety i nad tym ubolewam osobiście, ale całego świata zmienić się nie da.

Ah, przypomniało mi się jeszcze, że nie każdy gej czy nie każda lesbijka zachowuje się w porządku, jednak trochę ludzi z tego otoczenia znam i myślę, że bez problemu wychowaliby dziecko na porządnego człowieka. Zresztą… w pewnych krajach nie ma z tym problemu i nikt tam się do życia takich dzieci nie wtrąca. Dodatkowo są badania, które pozytywnie opisują wychowanie się dziecka w rodzinie homoseksualnej. A poza tym cytując: ”Szacunkowe dane mówią, że około 50 tysięcy dzieci jest wychowywanych przez nieheteroseksualnych rodziców. Dane te pochodzą z badań obejmujących kilka tysięcy osób LGBT prowadzonych w Polsce.” Więc jak widać ludzie z inną orientacją dają sobie radę z wychowaniem dzieci.

 

 

 

Reklamy

Introwertycy.

13704113_1723625174569432_252547553_nintrovert-guide

Na pewno większość z Was słyszała takie słowa jak introwersja, introwertyk czy introwertycy. Ludzie nadal często nie rozumieją tego na czym polega introwertyzm, jak się zachować w obecności takiej osoby, bo niestety nadal istnieją na ten temat mity, stereotypy czy można także znaleźć w  internecie idiotyczne brednie które są niby artykułami mądrymi. Od razu tłumaczę, że mało jest ludzi ludzi, którzy są w stu procentach introwertykami czy ekstrawertykami. Większość znaczna ludzi ma obie cechy charakteru. Tylko po prostu któraś strona jest bardziej dominująca od drugiej. Nie oszukujmy się, że osoby gadatliwe bardzo, towarzyskie i nie mające problemu z poznawaniem nowych obcych całkowicie osób też przecież mają momenty w których chcą być samemu. A ludzie, którzy mają więcej cech introwertycznych muszą w samotności być częściej, ponieważ w otoczeniu ludzi szybciej tracą energię. A samotność i cisza pomaga im te baterie naładować a potem działać dalej. Uwierzcie, że są nawet popularni sportowcy(Michael Jordan, Kobe Bryant i nie tylko), muzycy, aktorzy/aktorki, youtuberzy itp którzy również są introwertykami. Wbrew pozorom to nie jest tak, że intro są nieśmiali(zdarzają się takie przypadki oczywiście), boją się ludzi, nie umieją z nikim rozmawiać czy coś w ten gust. Jasne, iż są ludzie mający więcej cech intro, którzy jednocześnie chorują na fobię społeczną czy są zarazem aspołeczni, jednakże nadal jest takie myślenie, że introwertyk równa się aspołeczność. To jest błąd. Nie można tak uważać.

Sam się przyznaje, że jeśli chodzi o cechę charakteru to od dawna mam więcej cech introsia, jednak uwierzcie mi, że potrafię gadać godzinami, jeśli jestem w otoczeniu ludzi, których znam długo i są dla mnie ważni. Co prawda ja mam więcej znajomości w internecie od jakiegoś czasu niż realnie, jednak w życiu realnym nadal mam przyjaciół, przyjaciółki i znajomych prawdziwych, choć nie jest to zbytnio duża liczba, aczkolwiek wychodzę z takiego założenia, że lepiej mieć mniej ludzi obok siebie, ale prawdziwych niż dużo ludzi, którzy będą fałszywi. Tym bardziej, że ja już na ludziach się nie raz zawiodłem, więc teraz ostrożniej do sprawy przyjaźni i znajomości podchodzę :)

W każdym razie wracając do tematu to powiem Wam szczerze, iż na temat swoich pasji, zainteresowań też potrafię gadać godzinami. Nie mam fobii społecznej(miałem faktycznie i takie stany nadal powracać potrafią, jednak na szczęście niezbyt często). Nie mam problemu z rozmową z obcymi ludźmi, nie sprawia mi problemu kłótnia z kimś obcym, jeśli muszę to zrobić, gdyż kłótni generalnie unikam i ich nie lubię i z powodu tego co działo się w domu to się kłótni ostrych boję. Tak samo boję się  ludzi oraz rodzin przekazujących nazistowskie, homofobiczne i inne takie negatywne poglądy z pokolenia na pokolenie, jednak to inna sprawa. Tak czy siak fakt, że mam więcej cech z introwertycznej strony to nie jest dla mnie problem żaden w funkcjonowaniu. Zresztą ja generalnie wolę ciszę, naturę, małe otoczenie ludzi niż dyskoteki, masę ludzi obok mnie i nie wiadomo jak wielki hałas. Ja w sumie od zawsze wolałem kameralne koncerty z mało znanymi zespołami(najpopularniejszy zespół na którym byłem jak na razie to Luxtorpeda). Jednak przyznam, że to też zależy, bo mam pewne duże festiwale muzyczne na które chcę pojechać. Zarówno takie z naszego kraju jak i zagraniczne. Chcę też zobaczyć popularniejszych muzyków, zespoły itp które słucham latami i jeszcze na ich koncertach nie byłem.

Z reguły wolę słuchać, obserwować, myśleć niż rozmawiać, jednak jak już wspominałem to też zależy od tego z kim aktualnie przebywam. Właśnie jeśli chodzi o słuchanie to introwertycy zazwyczaj mają większość umiejętność słuchania, kulturę słuchania niż tacy szaleni ekstrawertycy. Warto jeszcze dodać, że introsie bardzo często posiadają głębokie procesy myślowe i emocjonalne. Dużo bardzo myślą o wszystkim wręcz. Też lepiej pracuje się samemu niż w grupie, jednak jeśli osoby introwertyczne bardziej trafią na wyrozumiałych ludzi to również mogą się z bardzo dobrej strony pokazać. Temat cech charakteru, tego jak działa mózg introwertyków i ekstrawertyków to bardzo ciekawe sprawy. Tak samo jest ciekawe co na takie tematy mieli do powiedzenia ludzie pokroju Junga. Oczywiście ciekawe dla tych co siedzą w temacie psychologii, gdyż nie każdy przecież tym się interesuje.

Mógłbym się jeszcze rozpisać, jednak już kończę ten wpis.

Tutaj kilka linków: 1 generalnie polecam blog Michała. Przyjemnie się czyta i zawsze coś nowego się dowiedzieć można :) 2 Warto również obejrzeć wykład Susan Cain na stronie ted.com(bardzo polecam tą stronę, bo jest świetna!). A zresztą… proszę Nie jest jakiś specjalnie długi, gdyż trwa niecałe 20 minut. Film Włodka Markowicza o introwersji też jest spoko. Z książek polecam takie tytuły: Introwertyzm to zaleta(dawno przeczytałem, jednak polecam bardzo), Siła introwersji. Wykorzystaj swój potencjał też daje radę przyznam, choć mogła być lepsza moim zdaniem. Ciszej proszę… jeszcze jest, ale tego tytułu nie czytałem, a na lubimy czytać dość mieszane oceny są.

Teraz idę spać. Dobranoc i udanego tygodnia życzę! ;)

 

Kraje, które chciałbym zwiedzić.

  1. Islandia.   Dlaczego? Prawdę mówiąc Islandią akurat interesuje się od dłuższego czasu. Jest to co prawda wyspa bardziej niż kraj, jednak dla wielu jest to najpiękniejsze miejsce na świecie. Widoki są niesamowite i jak oglądałem w internecie zdjęcia Islandii podczas początku interesowania się tym miejscem to mi szczęka opadła i myślałem, że są przerobione. Tutaj przykład zresztą: reykjavik-iceland-travel1 Zdjęcie Reykjaviku, czyli stolicy. Za co jeszcze tak bardzo lubię Islandię? Za to, że mają taką świetną muzykę. Dość popularny zespół, czyli Sigur Ros, legendarna pani o nazwie Bjork, Ólafur Arnalds o którym już wspominałem tutaj ale także w jeszcze jednym wpisie w którym polecałem różnych wykonawców z muzyki instrumentalnej. Ulfur Ulfur grający rap też mi się podoba. Ogółem w Islandii tworzy się bardzo dobrą muzykę,  także polecam się zapoznać. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że jest bardzo niski poziom bezrobocia, ponieważ wystarczy, że znamy na wysokim poziomie język angielski i już w dwa dni możemy pracę znaleźć! Nawet w jeden dzień w sumie :) Podejście do pracy też jest tam ciekawe, bo do nas należy wybór tego czy chcemy zostawać po godzinach, ponieważ nikt nas nie naciska do tego aby zostawać dłużej. Generalnie praca z reguły(zależy gdzie pracujemy) jest lżejsza. A jeśli chodzi o jedzenie. Możecie sobie poczytać na tych stronach: klik i klik. Jeśli chodzi o weganizm to nie jest aż tak źle jak myślałem. Pewna osoba mieszkająca w Islandii zrobiła po angielsku listę z restauracjami i wszelakimi miejscami gdzie można zjeść sobie dania wegetariańskie plus wegańskie plus w sklepach też są przecież warzywa, ryże itd. Listę tego pana można znaleźć tutaj.  Co prawda jedzenie jest tam drogie, ale warto przypomnieć, że zarabia się tam zdecydowanie więcej pieniędzy niż w Polsce. Nawet za sprzątanie, pracę w sklepie, biurze czy inne tego typu zawody, bo tam ludzie szanują takie zawody :)  A u nas cóż… nie jest tak kolorowo, bo po studiach lepszych ludzie mają problem znaleźć pracę w swoim kierunku a jak znajdą to nie zarabiają jakoś specjalnie dużo pomimo włożonej energii i spędzonego czasu. Mam tu na myśli np ratowników medycznych, psychologów, terapeutów czy lepszych nauczycieli. Ludzie z tych zawodów powinni jednak zarabiać więcej, ale cóż… jest jak jest. Oczywiście, że Islandia ma swoje wady, jak zresztą każde miejsce na świecie, jednak chcę tam polecieć  i na pewno to kiedyś zrobię. Wierzę w to. Mam nadzieję, że Wam Islandię trochę chociaż przybliżyłem. Książek na temat Islandii co prawda nie mam jeszcze, więc wiedzę muszę czerpać z tych lepszych i mądrzejszych internetowych źródeł, ale mam na liście pewne książki, które mówią o tym miejscu do kupienia. Ogółem jeszcze żadnych książek podróżniczych, geograficznych nie mam, ale to się zmieni.
  2. Japonia. Japonia była w sumie pierwszym krajem, który mnie zafascynował i byłem wtedy uczniem gimnazjum. W tamtym okresie oraz w szkole średniej oglądałem anime(oczywiście, że w podstawówce oglądałem w telewizji stare Pokemony czy na przerwach graliśmy metal tazo, czyli kapslami z Pokemonami, które były w chipsach lays). Oprócz Poków to jeszcze lubiłem bardzo Naruto, obejrzałem calutkie Elfen Lied, Death Note, jednak tylko do połowy, jeszcze kilka innych animców w całości skończyłem lub jedynie kilka odcinków obejrzałem. Nie pamiętam wszystkich nazw. Poza anime to jeszcze bardzo lubiłem samurajów, kulturę tego kraju, tradycyjną muzykę, nawet języka się sam uczyłem przez internet :P Teraz aż tak dużego fioła nie mam, anime nie oglądam już dłuższy czas. W tym roku jedynie jedno zacząłem, lecz mi nie podeszło w ogóle. Aczkolwiek nadal mnie ten kraj ciekawi. Powody? Oprócz tego wszystkiego co wymieniłem, czyli kulturę, anime, tradycyjną muzykę to warto jeszcze dodać, że Japonia jest po prostu bardzo ładna. Ma ciekawe dania pokroju sushi, które bez problemu można zrobić w wersji roślinnej, zupę miso, często się tam korzysta z produktów sojowych też czy alg morskich. Podoba mi się też to, że Japończycy są pracowici cholernie. Plus Japonia ma dość ciekawą literaturę(Haruki Marukami jest najpopularniejszym pisarzem z kraju kwitnącej wiśni, ale warto sprawdzić też książki pani  Banana Yoshimoto, ale jest  więcej ciekawych pisarzy i pisarek z tego kraju). Historia też jest ciekawa trzeba przyznać.  Z minusów to mogę wspomnieć o tym, iż pomimo tego, że yaoi(mangi i anime o homoseksualistach) oraz yuri(mangi i anime o lesbijkach) są popularne na świecie to jednak osoby lgbt mają tam trudną sytuację oraz życie. Dodatkowo istnieje problem gwałtów na kobietach oraz w Japonii istnieje las samobójców, czyli Aokigahara.  Na koniec zdjęcie, bo w Islandii też jedno było ;) Wioska Shirakawa jakby ktoś chciał wiedzieć. 9666000a3fbf648aba50ef78757744a4

Z innych miejsc to mnie ciekawią Indie, Czechy, Ukraina(walić to, że ludzie z naszego kraju często nie lubią Ukraińców ze względów politycznych, historycznych, bo historia owszem jest ważna, jednak nie można myśleć w taki sposób, że młodzi obywatele tego kraju są źli. zresztą w internecie często karmi się ludzi fałszywymi informacjami. tym bardziej jeśli mowa o polityce czy historii właśnie.  jasne, że nasze stosunki kiedyś nie były pozytywne, ale sporo Ukraińców u nas robi i jakoś nie słyszy się o tym, żeby zabijali Polaków i Polki, robili zamieszki, bójki czy coś w ten gust. może takie coś miało miejsce w jakimś mieście, jednak ja serio o żadnym takim incydencie nie słyszałem, więc… ogółem w każdym kraju można trafić na ludzi świetnych, ale także złych. u nas też są alkoholicy, złodzieje, oszuści, ludzie dający w łeb bez powodu, homofoby itp, jednak to nie oznacza, że wszyscy ludzie z Polski są źli) Jakie miejsca mnie jeszcze interesują? W Szwecji już raz byłem, jednak bardzo miło ten czas wspominam, więc na pewno jeszcze tam będę chciał wrócić :D  Gruzja jeszcze oraz Meksyk, Tajlandia i Iran.

Wykorzystywanie resztek jedzenia.

Zacznę od tego, że mój mózg nie działa już tak jak w ciągu dnia, bo jestem padnięty po aktywnym dzisiejszym dniu i ogółem tygodniu całym, więc możliwe, że się pojawią jakieś błędy językowe(ogólnie to dbam o nasz ciekawy i rozbudowany język, ale każdemu zdarzy się literówka i to jest normalne. przyznaje się, że jak przeglądałem starsze wpisy to w pewnych momentach wyłapywałem błędy w niektórych wpisach, jednak było tych błędów bardzo mało). W każdym razie jeszcze przed snem chciałem dotknąć tematu żywności. A mianowicie tego, że w Polsce nadal jest problem z marnowaniem żywności i to dość spory, bo marnuje się aż 9 milinów ton jedzenia. Generalnie jesteśmy na 5 miejscu, jeśli chodzi o największe marnowanie żywności w UE. Tutaj i tutaj można sobie poczytać o tym więcej. Szukałem też informacji na temat marnowania żywności w  naszym kraju w angielskim internecie, ale zbytnio nic ciekawego nie znalazłem.

Jak widać nadal dużo jedzenia się marnuje i to w sumie można nawet zauważyć w życiu realnym, jak ludzie potrafią wyrzucać na święta czy tam urodziny jedzenie, gdyż za dużo w sklepie żywności kupili. Przykre to jest. Tym bardziej, że są na tym świecie ludzie, którym głupi kawałek chleba poprawiłby humor, ponieważ nie mają pieniędzy na jedzenie z jakiegoś powodu i muszą głodować. Nie mówię oczywiście, że sam jestem święty, gdyż mi też się zdarzyło coś z jedzenia do kosza wyrzucić, jednak od dłuższego czasu staram się to robić jak najmniej. Nie kupuję nie wiadomo ile jedzenia na zapas i poszedłem w stronę mniejszych zakupów, wykorzystuje resztki  itp.

No właśnie skoro już wspomniałem o resztkach. Jakiś czas temu odkryłem, że np obierki z ziemniaków są jak najbardziej jadalne i nie trzeba ich wyrzucać. U mnie w domu rodzice zawsze wyrzucali, więc ja również niestety to robiłem a to był błąd. W skórce od ziemniaków przecież jest najwięcej witamin. Dodatkowo po usmażeniu lub upieczeniu w przyprawach różnych jest smaczna bardzo. Według mnie po smażeniu obierki smakują jak frytki lub chipsy ziemniaczane, ale to tylko moje zdanie. Ja osobiście namaczam obierki przez 30 kilku lub 40 minut w wodzie z solą. A potem czyszczę szczoteczką do zębów(do mycia zębów mam oddzielną, żeby nie było ;p) i dopiero potem używam. Aczkolwiek ludzie na obierki mają różne sposoby i wcale nie trzeba aż tak długo namaczać w tej wodzie. W ogóle to zupa z obierek oraz warzywami  również jest jak najbardziej spoko.

A co z resztką chleba? Ja osobiście pieczywa nie jadam od kilku tygodni już, gdyż powróciłem w tym roku do jedzenia, ale ja po większości rodzajach pieczywa okropnie się czuję i pieczywo źle na mój organizm działa. O tym zresztą w jednym starszym wpisie mówiłem. Aczkolwiek większość ludzi w Polsce chleb, bułki wszelakie i tak dalej lubi, także z takiego czerstwego chleba można zrobić przykładowo kotlety lub bułkę tartą. Zaś natkę pietruszki można wrzucić do pesto, pasztetu czy sałatki. Skórkę z marchewki też nie powinno się marnować, bo bez problemu marchewkę można jeść z skórką(a przynajmniej ja tak robię i nic mi nie jest), aczkolwiek można też ją wrzucić na patelnię z przyprawami, wlać zdrowszy olej lub oliwę czy inne źródło tłuszczu na którym smażymy i również taka skórka jest bardzo smaczna. W zupie jeszcze nie próbowałem, jednak też wykorzystam któregoś dnia.

Ludzie na różne sposoby uprawiają recykling w kuchni, więc warto o tym pamiętać, zanim będziemy chcieli coś wyrzucić do kosza na śmieci ;)

 

Jakie zespoły oraz innych twórców muzyki instrumentalnej warto sprawdzić?

Miałem miesiąc przerwy, także dziś zaszalałem i wrzucam drugi wpis ;) Aczkolwiek z całkiem inną tematyką.

Nie wiem jak Wy, ale ja osobiście słucham bardzo dużo muzyki gdzie nie ma wokalu w ogóle. Dlatego chciałbym przedstawić listę zespołów, kompozytorów, ale może też dj-ów których warto posłuchać.

  1. God is an astronaut.  Zespół, który gra instrumentalny post-rock(w niektórych utworach można znaleźć wokal, jednak tych utworów jest bardzo malutko) połączony z muzyką ambient i dla wielu(w tym mnie) jest już legendą, choć w sumie grają 15 lat, więc to nie jest długo. Tym bardziej jak się popatrzy na dziadków z np Iron Maiden ;) W każdym razie był to jeden z pierwszych zespołów, który mnie wprowadził w świat post-rockowej muzyki i dlatego jest to mój ulubiony zespół z tego gatunku. Poznałem ich w 2013 roku. Słucham intensywnie do dziś. Kocham ich całą dyskografię. No dobra. Prawie całą. Jedynie do tego albumu z 2013 roku, czyli Origins nie mogę się przekonać. Dla mnie to najsłabszy ich album. Miałem pojechać na koncert w Wawie w 2015, jednak się nie udało i żałuję do dziś, jednak na pewno jeszcze będą w Polsce nie raz, więc w końcu ich zobaczę na żywo :D Tym bardziej, że lubią nas. Przykładowy utwór.
  2. Ólafur Arnalds. Geniusz z Islandii, który łączy delikatną elektronikę oraz muzykę klasyczną. Również kocham. Warto jeszcze przyznać, że ma dość ciekawe teledyski plus jego utwory nie brzmią jakoś strasznie długo, więc można je słuchać przykładowo będąc w autobusie czy pociągu albo nawet podczas przerwy w pracy. Dodatkowo jest bardzo ładnym(a przynajmniej ja mam takie zdanie) człowiekiem. Plus ma świetny charakter(tak wnioskuje po wywiadach, zachowaniu po obejrzeniu kilku koncertów… na youtube, bo na żywo jeszcze nie). Łapcie 
  3. Kiasmos. Elektroniczny projekt wspomnianego wcześniej Ólafura, który działa tam razem z innym muzykiem. Bardzo dobrze im to wychodzi, chociaż jak na ten moment wydali tylko jeden studyjny album, który też ma nazwę Kiasmos i jest z 2014 roku. Różne oceny zbierał, jednakże większość recenzji które ja widziałem były pozytywne. Dodatkowo mają single i epki dwie jak pamiętam. Nie jest to elektronika pokroju dubstepu, DnB czy innych mocniejszych elektronicznych uderzeń, ale są to spokojne rytmy do odpoczęcia, takiego zatrzymania się oraz pasują do spokojnego dnia w którym nie mamy aż tak dużo obowiązków jak zawsze. Mój ulubiony utwór, czyli Thrown.

 

Mógłbym tak wymieniać, wymieniać, bo jest tego bardzo dużo. Wczoraj znalazłem dwa zespoły, które prawdę mówiąc od razu pokochałem, czyli Animals As Leaders i najpierw poznałem ich od utworu Cafo i mi szczęka opadła dosłownie. Ich gitarzysta Tosin jest  jednym z najlepszych gitarzystów w tych czasach moim zdaniem. Chociaż perkusista też jest na światowym poziomie. Polecam nawet tym co nie lubią cięższej muzyki. Drugi zespół to Chon

A Wy co ostatnio odkryliście ciekawego z muzyki? Czego słuchacie z muzyki instrumentalnej? Piszcie śmiało :D

Biseksualizm.

Według mnie większość ludzi w Polsce zna jedynie dwie orientacje seksualne, czyli heteroseksualizm i homoseksualizm. O biseksualizmie nadal się mało bardzo mówi plus nadal są na temat nas stereotypy krzywdzące. Homoseksualiści(nie mówię, że wszyscy ponieważ to nie jest prawda) uważają, że jest to tylko okres przejściowy i jesteśmy homoseksualni, że kobiety nas nie pociągają. Tak samo bywa, że lesbijka nie chce się zadawać z biseksualną kobietą tylko dlatego, że lubi facetów też. W świecie hetero też nie mamy łatwo, gdyż do kobiet takich nie podchodzi się poważnie, gdyż faceci myślą iż zaliczą dwie kobiety zarazem i będą mieli trójkąt, jeśli biseksualistka jest w związku z inną kobietą. Jestem na pewnym portalu lgbt od półtora roku mniej więcej(queer.pl, więc może ktoś kojarzy), jeśli dobrze pamiętam i gdy pojawia się jakiś artykuł czy informacja na temat bi to pewni homoseksualiści piszą o nas bardzo nieprzyjemnie w komentarzach dlatego zdarzyło się, że uczestniczyłem w dyskusjach z tymi osobami ponieważ sam jestem biseksem. Na szczęście są na tym portalu użytkownicy którzy nie mają do nas żadnego problemu i takich na szczęście jest sporo.

Kolejna sprawa. Stereotyp, że częściej zdradzamy, bo przecież gustujemy w dwóch płciach a nie w jednej. To nie jest prawda, choć oczywiście jest grupa zdradzających na prawo oraz lewo, ale jeśli ktoś chce spać z pierwszą lepszą osobą to będzie tak robił bez względu na orientację seksualną. Orientacja nie ma nic do tego. Tutaj bardziej się liczy podejście do związku, miłości itd. Ja sam od długiego czasu jestem sam, ale mi ten fakt nie przeszkadza prawdę mówiąc. Aczkolwiek jeśli pokocham jakiegoś faceta lub jakąś kobietę to nie mam zamiaru zdradzać. Identycznie jest z seksem, ponieważ  jeszcze nie miałem pierwszego razu :P Nie widzę powodu tego robić z panią do wynajęcia czy z pierwszym lepszym poznanym gejem/biseksualistą. Znam osoby które mają 18 czy 19 lat i już to mają za sobą(inni raz, inni już kilka) i chociaż mi się takie zachowanie zbytnio nie podoba to mam takie podejście, że to ich sprawa oraz życie. Tym bardziej, że znali dobrze osoby z którymi poszli do łóżka.  Niektórzy traktują seks jako zwykłą czynność fizjologiczną i tyle. Ja jeszcze mam czas, bo ledwie 21 lat niedawno w sumie zacząłem.

Warto przypomnieć jeszcze, że biseksualni mogą być różni. Chodzi o to, że pewni ludzie w większym stopniu są zainteresowani którąś z płci i ktoś  woli bardziej kobiety od mężczyzn, aczkolwiek jeśli pociągają tą osobę również faceci, ogląda się za mężczyznami na ulicy, ta osoba nie miałaby problemu się przespać z osobnikiem płci męskiej  to wtedy oczywiście jest bi. Istnieje Skala Kinseya gdzie to jest wszystko fajnie opisane.

U mnie sprawa wygląda tak, że jest pół na pół. Aczkolwiek miewam okresy w których kobiety lub faceci mnie bardziej pociągają, jednak nie trwa ten moment długo. Generalnie najlepiej powiedzieć, że nie obchodzi mnie czyjaś płeć i jeśli okazałoby się nawet, iż zakochałem się poważnie w człowieku który zmienił płeć i jest transem to nie miałbym z tym problemu ;) Transseksualiści też mają uczucia, swoje problemy, często są odrzucani z tego powodu, że nie czują się dobrze w swoim ciele dlatego chcą zrobić operację zmiany płci… dlatego nie zrozumiem nigdy dlaczego nawet geje czy lesbijki potrafią zjechać z góry na dół transseksualnego człowieka.

Mam nadzieję, że ten wpis Wam trochę przybliżył orientację biseksualną. Może sami macie w otoczeniu takich ludzi, ale nawet o tym nie wiecie. Nigdy nie wiadomo, ponieważ  my również potrafimy siedzieć zamknięci w szafie i nie przyznawać się do tego. U mnie z rodziny to wie tylko Mama. Na szczęście wiedzą pewni znajomi oraz przyjaciele, natomiast nie wszyscy.  Niby mamy lepiej, gdyż możemy wziąć ślub normalnie, ale wbrew pozorom bycie biseksualistą/biseksualistką nie jest takie proste.

Książki dotyczące jedynie biseksualizmu nie istnieją(chyba, że o czymś nie wiem lub za  słabo szukałem), chociaż są ciekawe które dotykają tematu lgbt i kilka tytułów chcę kupić, aczkolwiek raczej nie ma takich dotyczących tylko wątki bi. Na koniec sam jeszcze dodam, że 23 września obchodzimy Święto Biseksualności, które powstało w 1999 roku.

Na koniec linki, jakby ktoś chciał jeszcze bardziej się w temat zagłębić:

1 2 3 4

 

 

 

Hej!

Ostatnio mój stan psychiczny jest słaby, znaczy się był, ponieważ ten tydzień zaczął się już lepiej. Powróciły stany z fobii społecznej oraz zmiany nastroju, przez dwa tygodnie leżałem praktycznie w łóżku i spędzałem całe dnie prawie z laptopem, zacząłem jeść niezdrowo(słodycze itd), przestałem ćwiczyć nawet jogę, kalistenikę i medytować. Plus zrezygnowałem z pracy, bo krótko, ale jednak pracowałem jako roznosiciel reklam. Wrzucałem ludziom do skrzynek w blokach, domach właśnie te reklamy. Oprócz mnie był jeszcze jeden starszy facet, który był moim współpracownikiem oraz jedna dziewczyna. Ten facet właśnie był prowadzącym auto i musieliśmy tylko wysiadać w danym miejscu jak się zatrzymał. Powód zrezygnowania  był taki, że właśnie ten facet już pierwszego dnia się do mnie przypierdalał, że nie mam doświadczenia w tej pracy, że za wolno wrzucam(wiadomo, że przecież się stresowałem) i rozmawiałem z nim kulturalnie to mimo wszystko miał na ten fakt wywalone, więc nadal mnie krytykował. Taka typowa stara maruda po prostu. Nawet mnie zaczął obrażać trochę. Serio ja rozumiem, iż pracuje w tym zawodzie długo, bo 10 lat jak pamiętam, jednak bez przesady. Z dziewczyną praktycznie nie rozmawiałem, ponieważ centrala jej kazała z innymi pracownikami jeździć, więc ją tylko chwilę widziałem. Moim zdaniem wcale pierwszego dnia nie było poszło mi tak źle skoro obleciałem dwie małe wsi w okolicy Ciechanowa, ładną liczbę bloków, kilka domków też.  Generalnie o tym jaki mamy durny system w sprawie pracy to można pisać długo, ale mniejsza  z tym, ponieważ ten temat nie oszukujmy się należy do skomplikowanych. Tak samo na różnych ludzi w pracy natrafimy czy pracodawców, jeśli się szuka pracy. Teraz właśnie szukam nowej pracy, psychicznie też się czuję lepiej :) Z  innych spraw to skończyłem  18 czerwca szkołę. Egzaminy wszystkie końcowe poszły mi pozytywnie. Teraz 10 lipca jadę odebrać świadectwo(tak, pociągiem, bo nadal nie mam prawa jazdy. ale pociągi są w tych czasach fajne, przynajmniej te z których korzystałem są, więc nie narzekam. sam przejazd z Ciechanowa do Mławy też nie zajmuje dużo czasu, bo pół godzinki). Zdałem z dobrym wynikiem, zacząłem się udzielać aktywniej w tych nielicznych grupkach na fejsbuku w  których jestem, w domu były awantury gdyż ojciec nadal chla w wolnych dniach od pracy a mama nie może się powstrzymać gdy ojciec zaczyna gadać te swoje bzdury, które gada od lat. Ale przynajmniej zarówno ja, Mama jak i Reksio, czyli mój pies jesteśmy zdrowi. Wracając do szkoły to myślę o studiach, ale mam do wyboru aż trzy kierunki. Też istnieje dylemat tego, iż najpierw chcę przez rok popracować gdzieś a potem zacząć studia. Nie wiem. Myślę o dalszym uczeniu się na jakiś studiach terapeutycznych, czyli bym kontynuował to co zacząłem w Mławie, psychologii lub dietetyce. 

Chciałem jeszcze na koniec dopisać, że myślałem o porzuceniu bloga, ale jednak tego nie zrobię. Blogowanie jest super, bo poznaje się innych ciekawych ludzi, można poznać ich opinie i przemyślenia na wszelakie tematy, samemu się też rozwinąć od razu. Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną(nieważne czy od początku czy od niedawna). Mam nadzieję, że kiedyś poznam  Was realnie :) Na pewno nie wszystkich, gdyż to raczej się nie uda, aczkolwiek cieszyłbym się nawet jeśli to byłyby dwie czy trzy osoby :D